piątek, 10 lutego 2012

Z kroniki podróżnej

Wróciłam. Z miejsca, z którego wyciągnęłam bardzo ważne lekcje:
1. Nawet bez znajomości języka się porozumiesz, ale wyraźniejsze mówienie nic nie daje, jeśli nie wiedzą co oznacza słowo „gdzie” to nawet jak powtórzysz je bardzo wolno i wyraźnie raczej nic z tego nie będzie
2. Jeśli nie jesteś fanem bodypainting’u lepiej nie zapominać o kremie z filtrem. Zapomniałam w pierwszy dzień i już przez cały wyjazd na plecach miałam odbity top- już go nie lubię.
3. Zapamiętaj, jak wyglądają Twoje kostki u stóp. Moje zniknęły w połowie wyjazdu i wróciły dopiero po powrocie. Ale w sumie im też należą się wakacje…
4. Zasypiając z Zaślubionym w jednym łóżku nigdy nie masz pewności czy po obudzeniu On wciąż tam będzie…może kiedyś skorzystam z tej lekcji, póki co uczę się węzłów marynarskich
5. Jeśli na obczyźnie wielbią jakiś napój nie jest pewne, że i Ty go pokochasz. Widząc sączących wszędzie yerba mate zakupiłam cały zestaw bez wcześniejszego zakosztowania. Po powrocie miał to być akcent sentymentalno- smakowy, był tylko sentymentalny
6. W dżungli są węże i jaszczurki, więc jeśli się ich boisz warto dwa razy się zastanowić zanim się w tą dżunglę wleziesz. Inaczej większość turystow zastanawia się kto jest bardziej przestraszony- Ty czy jaszczurka- jeśli już spotkacie się na drodze
7. Lokalne używki są zdradliwe, więc jeśli chcesz zapamiętać każdą noc pomyśl dwa razy, zanim skorzystasz z poczęstunku
8. Od dwóch kilogramów grilla zjedzoną w jedną godzinę można się pochorować. Dla pewności przetestowała, potwierdzam
9. Idąc na nocny spacer warto zapamiętać dokładny numer budynku, w którym nocujesz, bo jeśli pomylisz nr 5115 z 1551 to potem nocny spacer zmienia się w nocny maraton w przeciwnym kierunku
10. Nawet w miejscu oddalonym od domu o ponad 12000km możesz spotkać rodaka i poznać go po koszulce z napisem „Spółdzielnia”
11. Hot Dog nie wszędzie jest hot dogiem- czasami nazywa się Super Panchos
12. Nawet jeśli masz megawygodne siedzisko w autokarze na dalekie trasy to jeśli za Tobą siedzi mężczyzna, który zgodnie z moją wiedzą biologiczną powinien być na Tamtym Świecie od jakiś 100 lat, nie wyśpisz się. Chyba że nie straszne są Ci strzały w czoło za każdym razem, kiedy mężczyzna idzie do toalety. A idzie często

Inne lekcje i krótki opis w kolejnych wpisach, póki co wracam do rzeczywistości, w której różnica temperatur między tym co było a tym co jest wynosi 60 stopni. Żyć nie umierać! Na śmierć jest za zimno!

5 komentarzy:

  1. dziekuje:)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że do kolejnej części bardzo pomocne będą zdjęcia! No chociaż jedno... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że wróciłaś! Kronika, jak zwykle Twoje wpisy, mnie rozbroiła, ale poproszę jeszcze prawdziwego opisu wrażeń. I gdzie Ty tak naprawdę byłaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. czekammmmy i czekamyyy i się doczekać nie mozemy "egein":D
    Karol do roboty:)
    buźki
    Agata

    OdpowiedzUsuń